Wiercą
Jak widać na zdjęciu, utknęłam z ręką w kluśniku. Za drzwiami wiercą (na klatce schodowej), więc myśne spanie jest bardzo utrudnione. Ból zębów (czy raczej dziąseł) również daje w kość, ale o dziwo poranny trening był możliwy. Dziś padło na "Bez tupania", które dało wycisk udom, pośladkom i brzuchowi. Muszę przyznać, że to moja ulubiona forma treningu - kiedy jeszcze chodziłam na siłownię na grupowe zajęcia, najchętniej zapisywałam się na te skoncentrowane właśnie na dolnych partiach ciała. Teraz dzięki @codzienniefit, ćwiczę jeszcze ręce i plecy. I dobrze, bo przekłada się to pozytywnie na obecną sytuacje - mocne ręce przydają się do noszenia mojej Kluski. .
Wychodzicie dzisiaj na spacer? Patrząc za okno nie widziałam moich "standardowych" spacerującychc sąsiadów, bardzo niewiele dzieci, a niemowląt wcale. My zastanawialiśmy się czy zostać dziś w domu i ostatecznie uznaliśmy że tak. Jest to w dużej mierze kwestia pogody, bo mamy bardzo wietrzny dzień, nawet otrzymaliśmy żółty alert pogodowy, właśnie ze względu na silne porywy wiatru. Pierwotnie myślałam żeby Idę po prostu wziąć na spacer wyjątkowo w wózku, ale przy tej pochmurności i chłodzie, nie będzie to stanowiło rozrywki dla żadnej z nas. Jeśli chodzi o koronawirusa, to ogólnie myślałam żeby po prostu ograniczyć spacery do takich krótkich, po osiedlu lub do parku, bez żadnych sklepów po drodze, tak żeby po prostu nie znajdować się za bardzo wśród ludzi. Nie planujemy się z nikim witać, a ręce myjemy porządnie po powrocie, zresztą w ogóle myjemy je dłużej i częściej, również w ciagu dnia. Z drugiej strony, mam poczucie w sobie, że każde wyjście z domu jest oznaczone znakiem zapytania i możliwością zarażenia się. I najgorsze jest to, że nikt mi nie powie co jest dobre, a co złe, tak w 100%. Już szukałam porad, opinii, i wiem, że jedne osoby mówią żeby zostać w domu, bo nigdy nie wiemy co nas na spacerze spotka, ale inne mówią, że bez przesady, żeby nie chodzić do sklepu czy na salę zabaw, ale na spacer to można iść, bo odporność, bo powietrze i tak dalej.
Ja zdecydowałam, że nie będę podejmowała jednej, ogólnej decyzji, tylko każdego dnia będę podejmowała ją na nowo. Zrobię to na podstawie tego jak będzie się w rozwijała pogoda, zdrowie Mychy, moje, zdrowie Dana, sytuacja w naszym mieście, jak również w całym kraju. Na dziś z powodu wszystkich powyższych czynników zostajemy w domu. W ramach rekompensaty po prostu sobie potańczymy.
Komentarze
Prześlij komentarz